Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

Wersja beta

Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

Wersja beta

Teatr NN

Dom Chaima Przewoźnika

Szalom Asz, Miasteczko, Warszawa 1910.

Dom Chaima Przewoźnika
Kazimierz nad Wisłą, zbiory Narodowego Archiwum Cyfrowego

Samotnie, sam w sobie, stoi domek w dolinie nad brzegiem Wisły, między dwiema wysokiemi górami, które wybiegają daleko w świat. –Zima. Świat boży spoczywa w głębokim śniegu. Niby w koszulę śmiertelną spowity stary obywatel, stoi nasz domek na wybrzeżu i wpatruje się w sąsiadkę, w zamarzniętą rzekę – i patrzy w nią dopóty, dopóki rzeka nie zbudzi się do nowego życia. Teraz jest umarła zmartwiała w powłoce lodowej i pokryta białym całunem. Kruki skaczą po niej i dziobami dziurawią gładką powierzchnię. Niekiedy człowiek przechodzi przez rzekę. Nogi jego zapadają w głęboki biały śnieg. Góry po obu stronach domu wyglądają jak dwa olbrzymie skrzydła orle albo jak dwie zamarzłe chmury.

Niskie, śniegiem osypane, drzewka wznoszą się na zboczach górskich. Jedno całe w śnieg otulone, wdrapało się na sam szczyt i stoi tam samotne i spogląda dookoła na biały, zaśnieżony świat... Nad brzegiem rzeki, poniżej góry, stoi szereg drzew, śniegiem pokrytych, niby stróże w bieli, strzegący zwłok rzeki... W domku mieszka od lat rodzina, która żyje zupełnie samotnie i utrzymuje stosunki jedynie z sąsiadką swoją, rzeką. Domek nazywa się teraz „domem Chaima przewoźnika”, jak przed laty trzydziestu nazywał się „domem Mośka przewoźnika” i jak może za lat dwadzieścia nazywać się będzie „domem Dawida przewoźnika”. Tylko imię zmienia się w ciągu lat - domek sam, rzeka i przezwisko „przewoźnik” pozostają te same.

Przewoźnik obecny, Chaim, ma lat pięćdziesiąt, jest chudy i wysoki. Twarz ma wydłużoną, wydłużoną też białą brodę i wysokie, bruzdami zorane czoło. Chaim jest dzieckiem wody, wzrósł nad wodą i może los w wodzie grób mu przeznaczył – albo jeśli nie w wodzie samej to w jej pobliżu. A potem przyjdzie powódź, fala wydobędzie go z grobu i zabierze ze sobą do Gdańska, jak zabrała dziada i ojca jego... Nie wszystko-ż to jedno ostatecznie, czy kości człowiecze połączą się z ziemią czy też z wodą? Ziemia jest martwa, milczy i pozostaje zawsze na tem samem miejscu; woda płynie, śpieszy w świat, żyje przynajmniej... Spokrewniony z wodą jest już Chaim od dawna: woda musi co roku pochłonąć człowieka, a jego Mojszełe od dawna z wodą się zespolił. Gdy przewoźnik w szabas popołudniu drzemie na wybrzeżu a szum fali obija się o jego uszy, wówczas zdaje mu się, że to Mojszełe z towarzyszami swymi, falami, śpieszy, by go zbudzić. W lecie woda wyłącznie daje Chaimowi utrzymanie. Przez cały tydzień stoi z łodzią swoją na wodzie a żagiel jego zasłania obłokom ich odbicie się w toni.

Mapa

Polecane

Zdjęcia

Polecane

Słowa kluczowe