Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

Wersja beta

Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

Wersja beta

Teatr NN

Zapomniany Kontynent

Małe miasteczka Europy Wschodniej - Wielkie dziedzictwo Europy

Zapomniany Kontynent

Dziedzictwo kulturowe Europy to nie tylko wielkie miasta i ich wspaniałe zabytki. Również na kresach Unii Europejskiej w jej Wschodniej, biednej części można znaleźć wyjątkowe skarby. Są to małe miasteczka, zwane kiedyś sztetlami położone głównie na Litwie, Białorusi, Ukrainie, Polsce, ale też w Słowacji, Czechach, Rumunii i Węgrzech. Niezależnie od kraju kluczową rolę odgrywała w nich społeczność żydowska. Przez setki lat były one charakterystycznym elementem krajobrazu kulturowego wschodniej części Europy. Terytorium na którym można było je odnaleźć stanowiło pogranicze między Wschodem i Zachodem między cywilizacją Europy i Azji. Był to jakby osobny kontynent – Wschodnia Prowincja Europy, żyjąca swoim własnym życiem.

Po zagładzie społeczności żydowskiej w czasie drugiej wojny światowej małe miasteczka z dominującą w nich społecznością żydowską przestały istnieć. Pozostały już tylko we wspomnieniach, na starych ilustracjach, fotografiach, kartach literatury czy też w Księgach Pamięci. Wciąż żyją jeszcze porozrzucani po całym świecie potomkowie mieszkańców tego „Zapomnianego kontynentu”. Wielka część diaspory żydowskiej (Ameryka Północna i Południowa) ma swoje korzenie właśnie w tym świecie. Dla nich jest to mityczne miejsce skąd przyjechali ich przodkowie. Nie zdajemy sobie często sprawy jak ci biedni żydowscy emigranci z Europy Wschodniej wzbogacili współczesną światową kulturę, sztukę  i naukę.

Tamten świat jest już  zamkniętą kartą w historii Europy. Jedyne co możemy zrobić to opowiadać o nim, pokazywać że stanowi wspaniałą część jej dziedzictwa kulturowego.

Projekt „Zapomniany kontynent” jest próbą zbudowania takiej opowieści. Opowieści czytelnej i ważnej dla Europy bo niosącej refleksję o tworzeniu się i trwaniu przez długi czas wielokulturowych społeczności na poziomie małych miasteczek - sztetli.

Z drugiej strony uśpione i zapóźnione cywilizacyjnie miasteczka wschodniej Europy wymagają niezwykłych działań żeby coś mogło się w nich zmienić. Jednym z impulsów do tych zmian mógłby być projekt „Zapomniany Kontynent”  tworzący w oparciu o ich dziedzictwo kulturowe ofertę turystyczną wraz  z różnego rodzaju działaniami animatorskimi podejmowanymi w tych miasteczkach (m.in. praca z młodzieżą i aktywizacja mieszkańców).

Paradoksalnie wielką szansą dla tej Wschodniej Prowincji Europy jest to, że wciąż jest nieodkryta przez Europejczyków i ma w sobie coś co może ich zachęcić do przyjazdu tutaj.  Jak pisze R. Kapuściński jest to „dramatyczny świat permanentnie niespokojnych wschodnich rubieży Europy , świat który ludziom Zachodu wydawać się może bardziej egzotyczny , nieodgadniony i tajemniczy niż dalekie barwne kontynenty naszej planety.”  Trudno o lepszą rekomendację.

W tym miejscu trzeba postawić proste  i ważne pytanie o to jaką opowieść stworzyć o „Zapomnianym Kontynencie”  (czy też „Wielkiej Prowincji Wschodu”)? Jak ta opowieść  może zwrócić na to terytorium uwagę w Europie, na świecie?

Każde miejsce (miasto, region) poszukuje swojej legendy, własnej opowieści, która będzie czyniła je rozpoznawalnym wśród tysięcy innych. Tworząc taką opowieść – legendę trzeba mieć świadomość, że ma ona wyrastać z jego historii – być genetycznie związaną z tym miejscem.
Stefan Chwin pisze ważne słowa o mieście, które można odnieść do każdego miejsca.

„Miasto staje się w pełni legendą, kiedy zostaje tematem wielkiej opowieści. Każde „mądre miasto”  zabiega o własną legendę i to legendę krążącą po świecie. Miasto bez legendy wegetuje. Legenda obdarza je życiem. Podkreśla, że miasto jest nadzwyczajne i że warto je na własne oczy zobaczyć. (…) Krążąca po świecie legenda miasta sprawia, że ktoś, słysząc daną nazwę, doznaje radośniejszego bicia serca. Czuje, że zbliża się do tajemnicy i marzy by do niej fizycznie dotrzeć.”

„Zapomniany Kontynent”  może mieć taką legendę, może mieć wielowątkową, wspaniałą, ale też tragiczną opowieść, która będzie ciekawa i ważna dla przybysza zarówno z Europy, jak i dalekiego świata.

Tomasz Pietrasiewicz, dyrektor Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr NN"

Aktualności

Zdjęcia

Polecane