Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

 

Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

 

Teatr NN

Ludmere Mojd, Dziewica Włodzimierska

Hanna Krall, Tam już nie ma żadnej rzeki, Kraków 1998, s. 64-66.

Ludmere Mojd, Dziewica Włodzimierska

(...) Mieszka z ojcem, matka nie żyje od paru lat. Matka urodziła ją późno. Ojciec niecierpliwił się i zaczął myśleć o rozwodzie, ale matka wyprosiła ostatnią szansę. Udała się do Czarnobyla. Mordechaj, czarnobylski cadyk, pobłogosławił ją i po roku przyszła na świat Chana Rachel.

Po śmierci matki spędzała na cmentarzu długie godziny. Wracała kiedyś o zmierzchu, potknęła się o nagrobek i upadła. Znaleziono ją nazajutrz. Przez kilka tygodni leżała nieprzytomna. (- Pewnie z zapaleniem opon - powie po stu pięćdziesięciu latach jej prawnuk, profesor medycyny).

Tym razem ojciec udał się do Czarnobyla.

- Wracaj do domu - powiedział cadyk. - Twoja Chana Rachel jest zdrowa. Dużo radości przyniesie ci i dużo smutku...

Ojciec zastał dziewczynkę przytomną, pogodną i bez gorączki.

Z każdym dniem nabierała sił.

Kiedy wstała z łóżka, okazało się, że zna na pamięć cały Pięcioksiąg.

Żyje w odosobnieniu. Rówieśnice ją drażnią. Unika rozmów, studiuje księgi. Modli się. Do modlitwy nakłada tałes, jak mężczyźni. Zaczyna komentować Pismo, a jej wywody zaskakują oryginalnością. Schodzą się ludzie. Odpowiada na ich pytania, udziela rad, przepędza demony. Ktoś prosi o przywrócenie słuchu. Waha się, niepewnie dotyka uszu chorego - ręce ma delikatne, małe, z pulchnymi jak u dziecka palcami - i głuchy woła „Ja słyszę!" Przybywa chorych. Przybywa zbłąkanych. Zjeżdżają z Wołynia, Lublina,ze Lwowa nawet. Mówią o niej: Ludmere Mojd, Dziewica Włodzimierska. Ludmir to żydowska nazwa Włodzimierza Wołyńskiego.

Mieszkanie na Farnej staje się za ciasne, ojciec buduje jej bóżnicę na Sokalskiej, w pobliżu domu. Ma tam izbę, w której przyjmuje wiernych i spędza czas na rozmyślaniach. Umartwia się. Jest coraz bledsza. Cierpi na bóle głowy. (...)

W bóżnicy Dziewicy Włodzimierskiej zjawia się cadyk, Mordechaj z Czarnobyla. Ten, który pobłogosławił jej matkę, a ją przywrócił do życia. (...)

Cadyk z Czarnobyla prosi Dziewicę Włodzimierską, by wróciła do zwyczajnego życia. (...)

Chana opuszcza samotnię. 

Akceptuje pierwszego spośród przedstawionych jej mężczyzn, uczonych i pobożnych.

Staje z nim pod ślubnym baldachimem.

Ścinają jej jasny warkocz i nakładają perukę. Dotyka małymi, delikatnymi rękami sztywnych włosów. Nie przeglądając się w lustrze udaje się do małżeńskiej sypialni.

Budzi się nad ranem.

Z niedowierzaniem i trwogą uprzytamnia sobie, że nie wie nic. Nie zna hebrajskiego. Nie pamięta Pisma...

 

Mapa

Polecane

Zdjęcia

Słowa kluczowe