Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

 

Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

 

Teatr NN

Mosze z Kobrynia

Mosze z Kobrynia, [w:] M. Buber, Opowieści chasydów, tłum. P. Hertz, Poznań 1986, s. 235-238.

Mosze z Kobrynia
Rynek w Kobryniu, 1915-1918, zbiory Biblioteki Narodowej - www.polona.pl

Czynić dobrze

Rabbi Mosze z Kobrynia był synem wieśniaków, którzy zarabiali na życie ciężką pracą. Za jego chłopięcych lat na Litwę spadła klęska głodu i biedacy całymi gromadami, z żonami i dziećmi, opuszczali miasta, aby szukać na wsi żywności. Również przez wieś, w której mieszkali rodzice chłopca, codziennie przeciągały tłumy głodnych. Matka Moszego męłła zboże w żarnach, każdego ranka piekła chleb i dzieliła go między potrzebujących.

Pewnego dnia gromada głodnych była większa niż zwykle i chleba nie starczyło dla wszystkich; ale piec był gorący, a w dzieżach znajdowało się ciasto; kobieta zagniotła je więc szybko i wsunęła do pieca. Głodni jednak szemrali, musieli bowiem czekać, a niektórzy spośród nich posunęli się nawet do przekleństw i wyzwisk. Kobieta zaczęła płakać. Nie płacz, matko - powiedział chłopiec. - Czyń tylko, co do ciebie należy; pozwól im przeklinać i wypełnij przykazanie Boże! Może gdyby cię chwalili i błogosławili, nie wypełniłabyś go w całości.

Anioł i ludzie

Pewnego razu rabbi kobryński, zwracając się ku niebu, zawołał: Aniołku, aniołku, to nic wielkiego trwać tak w niebie jako anioł; nie musisz jeść ani pić, płodzić dzieci ani zarabiać. Ale zeskocz no tu, na ziemię, zajmij się jedzeniem, piciem, płodzeniem dzieci i zarobkiem, a wtedy zobaczymy, czy pozostaniesz aniołem. Jeżeli ci się to uda, będziesz mógł się przechwalać, ale nie wcześniej!

Gorzki, nie zły

Rabbi z Kobrynia nauczał: Jeżeli człowiek cierpi, nie powinien mówić: Źle mi, źle mi! Nic, co Bóg czyni względem człowieka, nie jest złe. Trzeba mówić: Gorzko mi! Pośród lekarstw bowiem są także gorzkie trucizny.

Przyjąć świat

Pewien chasyd rabbiego Mosze z Kobrynia był bardzo biedny. Kiedyś poskarżył się cadykowi, że nędza przeszkadza mu w nauce i w modlitwie. W naszych czasach - rzekł rabbi Mosze - ten jest najpobożniejszy, kto ponad wszelką naukę i modlitwę przyjmuje świat takim, jaki jest.

Mapa

Polecane

Zdjęcia

Słowa kluczowe