Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

Wersja beta

Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

Wersja beta

Teatr NN

Rabin

Rabin, „Księga Pamięci Bychawy", Bychawa Organization in Israel 1968. Tłumaczenie i opracowanie Yaron Karol Becker.

Bychawa, woj. lubelskie. Synagoga.
Bychawa, woj. lubelskie. Synagoga. (Autor: K. Mazur)

Jeszcze  o mądrości świątobliwych cadyków i o prawdziwych cudach przez nich dokonanych.

Bychawa była miejscem, gdzie służył gminie admor Nechamiele, syn cadyka Jehudy Kadoszy. Był on w dobrych kontaktach z innymi cadykami. m.in. z Przysuchy i Różyna. Opisując ich poczynania możemy oddychać trochę atmosferą chasydzką, pełną cudów i przypowieści o przemądrych żydowskich rabinach. Posmakujmy trochę z tego folkloru.

Rabin Nechamiele

Rabin Nechemiale syn cadyka Jehudy Kadoszy, to to samo dziecko, które tak rozpaczliwie płakało, został sierotą mając sześć lat. Wychowywał się w domu swego stryja, Jerachmiela w Przysusze (także wybitnego rabina), lecz miał zwyczaj odwiedzać swego patrona, świętego rabina Izraela z Różyna. Właściwie były to pielgrzymki, ponieważ Nechmiale szedł do swego cadyka na piechotę, a nie jechał furmanką. Pewnego razu w miesiącu elul (hebrajski miesiąc wg kalendarza żydowskiego, równoległy plus minus do września), kiedy był w drodze do swego rabina, postanowił spędzić Rosz Haszana (żydowski Nowy Rok) w Różynie. Niestety, napotkał utrudnienia w drodze i pościł, bo po prostu nie miał faktycznie nic do jedzenia, ani grosza w kieszeni. Z tego powodu zatrzymał się na Rosz Haszana  w jakiejś wiosce, w odległości kilku wiorst od Różyna. Po święcie ruszył w drogę  i w wigilię Jom Kipur (dzień świętego postu pokuty) nocował już blisko Różyna. Kiedy dzień zaświtał, zasmucił się bardzo, ponieważ nie miał możliwości dokonania rytualnej kąpieli oraz nie miał pod ręką koguta dla złożenia ofiary i odpokutowania przed świętem Jom Kipur. Problem kąpieli rozwiązał stosunkowo prosto. Po drodze była rzeka i nasz bohater zanurzył swe wyczerpane ciało w jej wodach. Trudniejszym problemem było znalezienia koguta, by spełnić rytuał odpokutowania. I Nechemiale, w stanie nieustającego smutku, zwrócił się do Błogosławonego Boga, żeby zmiłował się nad nim i znalazł mu ofiarę, by dokonać obowiązującego rytuału...

I nagle, zgadujecie na pewno, zobaczył Żyda niosącego na ramieniu ptaka, który go zapytał, czy nie chce kupić od niego koguta dla odpokutowania. „Ależ tak, nawet bardzo chciałbym go kupić – powiedział zaskoczony Nechemiale – ale nie mam nawet złamanego szeląga w kieszeni żeby to zrobić”. „Nie przejmuj się – odpowiedział mu napotkany Żyd. Weź sobie tego koguta i zapłacisz, kiedy będziesz miał kilka groszy. Teraz bierzesz go na kredyt”. Ucieszony Nechemiale zgodził się na takie warunki i przyjął z radością koguta, a następnie dokonał na nim rytuału odpokutowania, ukręcając mu głowę i przeniesienia na niego wszystkich swoich grzechów w ubiegłym roku. Kiedy przybył w końcu do rabina z Różyna, ten ściskając jego rękę przywitał go następującymi słowy: „Ty Nechamiele należysz do tych, którzy prowadzili handel z Eliaszem Prorokiem” i nasz bohater od razu zrozumiał, co miał przemądry rabin na myśli.

Kiedy Nechamiele skończył 20 lat, Święty  Rabin Israel z Różyna nakazał zatwierdzić go jako admora (pana i nauczyciela, czyli rabina) w Bychawie na ziemi lubelskiej. I jego protegowany, rabin Nechamiele, zdołał zarazić swoją żarliwością świętą gminę w Bychawie, ludzie tłumnie do niego przychodzili. Stał się sławny jako cudotwórca, mówiono o nim także, że jest nosicielem ducha świętego.

Trudno było nie oceniać go w ten sposób, jeśli weźmiemy pod uwagę jego umiejętności nadnaturalne. A oto ich mały przykład:

„Z odejściem każdej świętej soboty, kiedy rabin skupiał się na swoim cybuchu, miał on w zwyczaju mówić swoim wiernym, co myślą  w sercu w danej chwili. I zdarzyło się, że rabin z Parysowa kiedyś był w takiej sytuacji. Pamiętał, że rabin Nechemiale trafił w dziesiątkę, kiedy mu powiedział ze myśli w danym momencie o komentarzu rabina Maharala, Rabin z Parysowa widział w tym prawdziwy cud”.

I chyba miał rację bo dziś nawet komputer nie jest w stanie czegoś takiego dokonać... czytać  bezprzewodowo, bez wifi,  myśli człowieka.

 

  

      

Słowa kluczowe