Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

 

Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

 

Teatr NN

Spacer po Krynkach

Wycieczkę po Krynkach rozpoczynamy od Rynku (Plac Jagielloński). Odbędziemy podróż w czasie śladami pozostałości świata, którego już tak naprawdę nie ma. Poznamy dzieje społeczności żydowskiej, która mieszkała tutaj od XVII do XX wieku.

Drewniany dom w Krynkach
Drewniany dom w Krynkach (Autor: Majuk, Emil)

Plan spaceru:

Przystanek 1: Rynek miejski – Plac Jagielloński

Przystanek 2: Wielka Synagoga – fundamenty – ul. Garbarska

Przystanek 3: Krzywa rura – ul. Graniczna

Przystanek 4: Garbarnie – ul. Graniczna

Przystanek 5: Jentes bet ha-midrasz – ul. Czysta

Przystanek 6: Dom mieszkalny – ul. Grochowa

Przystanek 7: Kaukaski bet ha-midrasz – ul. Piłsudskiego

Przystanek 8: Kirkut

 

Przystanek 1: Rynek miejski – Plac Jagielloński

Centralnym miejscem Krynek jest rynek miejski. Jego nietypowy, sześcioboczny kształt pochodzi z XVIII wieku i został nadany przez mierniczych Antoniego Tyzenhauza, dzierżawcy ekonomii grodzieńskiej. Po pożarach miasta w 1775 roku przebudowano układ przestrzenny Krynek, wytyczając oryginalny plac rynkowy i 12 promieniście od niego odchodzących ulic. Do II wojny światowej rynek był przede wszystkim centrum handlowym miasta. Nie było tu parku ani ronda, które powstały dopiero w latach 60-tych XX wieku. Powierzchnia rynku wybrukowana była porządnymi „kocimi łbami”, którą przecinały kamienne rynsztoki. Środek placu zajmował długi murowany budynek z XIX wieku, stojący na osi północ – południe, mieszczący żydowskie sklepy. Wokół hali, pośrodku której było szerokie przejście z jednej strony rynku na drugą, stały budy i stragany handlowe. Tu odbywały się targi czwartkowe, na które zjeżdżała się ludność z okolicznych wsi i miasteczek.

Wokół rynku stały kamienice bogatszych Żydów. Były to przeważnie budynki murowane, często piętrowe z ozdobnymi balkonami, w których na parterze mieściły się różne sklepiki żydowskie lub restauracje i jadłodajnie, górę zaś zajmowali właściciele. W obrębie rynku działało sześć lokali gastronomicznych, z których tylko jeden należał do chrześcijanina.

Spacer kontynuujemy ulicą Garbarską (kierunek na Kruszyniany). Idąc w kierunku ruin Wielkiej Synagogi, po lewej stronie mijamy Antykwariat. Obok znajdowała się jedna z dwóch bram getta kryńskiego, utworzonego dla ludności żydowskiej przez okupanta hitlerowskiego w listopadzie 1941 roku. Pod getto zabrano prawie połowę obszaru miasta, na którym stłoczono kilka tysięcy Żydów. Granica jego przebiegała od Rynku ul. Kościelną, Nadrzeczną, Targową, 1 Maja, Cerkiewną i Rynkową.

 

Kilka kroków dalej, na miejscu Banku Spółdzielczego, stała murowana parterowa bóżnica, o dużych półokrągło zwieńczonych oknach – Duży bet  ha-midrasz. Budynek przetrwał wojnę, ale ze względu na stan zniszczenia został rozebrany w latach 50-tych XX wieku.

 

Przystanek 2: Wielka Synagoga – fundamenty – ul. Garbarska

Kilkadziesiąt metrów dalej znajdują się fundamenty Wielkiej Synagogi. Stojąc przed nimi należy zwrócić uwagę na ich potężne rozmiary, na co zapewne miał wpływ materiał kamieniarski, z którego powstał budynek.

Budynek synagogi został wzniesiony z kamieni i cegły na miejscu wcześniejszej, drewnianej bóżnicy. Jego budowę rozpoczęto w 1787 roku, wykorzystując materiał z niedokończonych przez Tyzenhauza kramów rynkowych. Kłopoty finansowe kahału kryńskiego sprawiły, że budowlę ukończono pod koniec XVIII lub na początku XIX wieku. Piętrowy,   dwukondygnacyjny gmach o kubaturze 7,4 tys. m³ wzniesiono na planie kwadratu. Od południa i północy prostokątną, dwukondygnacyjną  salę modlitewną, okalały dwa parterowe babińce dla kobiet. Od zachodu, gdzie było główne wejście, znajdował się obszerny przedsionek i dwie klatki schodowe prowadzące do górnych pomieszczeń i  galerii. Synagogę przykrywał dwuspadowy dach, natomiast przybudówki zwieńczono dachem pulpitowym. Wnętrze doświetlały rzędy okien, znajdujące się nad babińcami. Przy ścianie wschodniej (od Zaułka Szkolnego) znajdował się snycerskiej roboty, bogato zdobiony aron ha-kodesz, zasłonięty  ozdobną kotarą tzw. parochetem. Oryginalna bima na planie koła, zwieńczona była obręczą, wspartą na ośmiu filarach.

Synagoga służyła nie tylko jako miejsce odprawiania modłów i obchodów świąt żydowskich, ale również była ośrodkiem organizacji ruchów strajkowych w Krynkach. Tu spotykali się robotnicy żydowscy i chrześcijańscy, i podejmowali decyzje o wspólnej walce o poprawę warunków pracy w miejscowych garbarniach.

Podczas okupacji niemieckiej budynek synagogi zamieniono na zakład remontowy czołgów. W tym celu rozwalono babiniec południowy, a w ścianie sali głównej wybito dużych rozmiarów otwór drzwiowy (do dziś zachowany fragment betonowego obramienia i kruk po zawiasach). W lipcu 1944 roku wycofujące się wojska hitlerowskie wysadziły budynek w powietrze. Ściany przetrwały wybuch i stały do lat 70-tych, kiedy to podjęto decyzję o likwidacji ruiny. Do dzisiaj zachowały się tylko fundamenty. 

Ulicą Garbarską udajemy się na wschód i dochodzimy do mostu na rzece Krynce. Tu znajdowała się druga brama kryńskiego getta. Zaraz za mostem, gdzie jest początek ul. Pohulanka, po jej prawej stronie, można zauważyć ruiny ceglanego budynku garbarni, należącej do Zalmana Wolfa. Zakład uruchomiono na krótko przed drugą wojną światową, a po 17 września 1939 roku garbarnię przejęły sowieckie władze okupacyjne.

 

Przystanek 3: Krzywa rura – ul. Graniczna

Kilkadziesiąt metrów od rozwidlenia ulic: Pohulanki i Granicznej znajduje się studnia artezyjska, zwana przez mieszkańców Krynek „krzywą rurą”. Jest to jedno z kilkunastu ujęć wód głębinowych (artezyjskich), istniejących przed wojną, które jest czynne do dnia dzisiejszego. Studnie te wiercone były przez zakład Gendlera Ponty na potrzeby żydowskich garbarni. Woda, płynąca z „krzywej rury” pod dużym ciśnieniem, jest dobrej jakości, nisko zmineralizowana i bardzo smaczna. Jak głosi legenda, ma również właściwości lecznicze. Wodą z Krynek, już w XIV wieku, uzdrowiona była królowa Jadwiga. Przyszły król polski Władysław Jagiełło, jadąc z Wilna do Krakowa, zatrzymał się w kryńskim dworze i na odjezdne zabrał ze sobą z miejscowych źródeł cudowną wodę, którą leczono dolegliwości żołądkowe Jadwigi. 

Co to są studnie artezyjskie? Wpływ na to zjawisko ma przede wszystkim ukształtowanie terenu. Krynki położone są w niecce, otoczonej wzgórzami, utworzonymi z piasków i żwirów, przyniesionych tu przez lodowiec w ostatnim zlodowaceniu Polski. Jako materiały przepuszczalne, filtrują wody opadowe, gromadzące się nad warstwą nieprzepuszczalną głęboko pod ziemią. Wystarczy w odpowiednim miejscu dokonać odwiertu, a samoczynnie popłynie woda. Pod miastem znajdują się bogate pokłady wodonośne, dlatego wokół Krynek licznie występują źródła, od których zapewne wzięła swoją nazwę sama miejscowość (od krynica – źródło, zdrój).

Spacer kontynuujemy ul. Graniczną w stronę garbarni.

 

Przystanek 4: Garbarnie – ul. Graniczna

Dochodzimy do piętrowych budynków przedwojennej garbarni, należącej do Barucha Ajona, jednej z nielicznych, które przetrwały do naszych czasów. Większość zakładów uległa zniszczeniu w czasie nalotów i przechodzenia frontu w 1944 roku. Te, które ocalały rozebrano po wojnie. Należy zwrócić uwagę na monumentalne rozmiary zabudowy przemysłowej i rozległy teren, które zajmowały.

Garbarstwo w Krynkach istniało już w wieku XVII, ale były to niewielkie zakłady rzemieślnicze, pracujące na potrzeby lokalne. Na skalę przemysłową garbarstwo rozwinęło się w drugiej połowie XIX wieku i stało się podstawą egzystencji miejscowej ludności. Właścicielami zakładów skórzanych byli Żydzi, a siłę roboczą stanowili chrześcijańscy i żydowscy mieszkańcy Krynek, także  okolicznych wsi. W tym czasie zakłady garbarskie zlokalizowane były wzdłuż rzeki, na wylocie dzisiejszej ul. Czystej, w tamtym czasie Garbarskiej. Ówczesne fabryczki skórzane były bardzo prymitywne, a ścieki poprodukcyjne odprowadzane były wprost do rzeki Krynki. Właścicielami tych garbarni byli m.in., Knyszyński, Brustin, Załkin, Błoch, Mordchelewicz. Gołub.

Na przełomie XIX i XX wieku władze carskie zabroniły modernizacji istniejących zakładów garbarskich i nakazały przenieść je poza miasto. Wtedy to, na pasie ziemi wzdłuż ul. Granicznej, odkupionym z majątku Krynki, dzierżawionym wtedy przez Żydówkę Jentę Rafałowską Wolfson, zaczęły powstawać nowe murowane zabudowania przemysłowe. Od rzeki, aż do końca ulicy Granicznej, wyrastały jedna po drugiej piętrowe garbarnie, w których wykorzystywano maszyny parowe. Powstała dzielnica przemysłowa z kilkunastoma zakładami, a las kominów fabrycznych dominował w krajobrazie Krynek. Pojawiły się nowe nazwiska potentatów garbarskich: Listokin, Fink, Garber, Tarłowski, Kotler, Ajon, Prużański.

Dziś przeminęła sława Krynek jako jednego z największych ośrodków garbarstwa w Cesarstwie Rosyjskim. Nie ma już kominów fabrycznych, dźwięków syren, oznajmiających zakończenie pracy, ani architektury fabrycznej. O dawnej świetności świadczy tylko ruina ostatniej garbarni.

Wracamy ul. Graniczną w stronę miasta. Z ul. Garbarskiej skręcamy w lewo w ul. Zieloną. Poruszamy się teraz wzdłuż rzeki, gdzie pierwotnie stały garbarnie (dziś nie ma śladu). W tym miejscu,  brzegiem Krynki, od mostu na ul. Garbarskiej do ul. Kościelnej, przebiegała granica getta. Ul. Zieloną dochodzimy do ul. Czystej. Na rogu stoi duży drewniany budynek, zapewne dawna fabryczka żydowska. Przed wojną, na końcu ul. Czystej, nieopodal rzeki znajdowała się łaźnia miejska, z której korzystała także ludność żydowska (dziś nie istnieje). Idziemy w górę ul. Czystej, mając przed sobą monumentalną bryłę kolejnej kryńskiej bóżnicy.   

 

Przystanek 5: Jentes bet ha-midrasz – ul. Czysta

Pochodząca z drugiej połowy XIX wieku bóżnica Jentes bet ha-midrasz, została zbudowana na planie prostokąta z babińcem od strony zachodniej. Oryginalną, dwukondygnacyjną budowlę z  dwukolorowej cegły fundowała zamożna Żydówka Jenta Rafałowska Wolfson, stąd też nazwa bóżnicy. Po pożarze miasta w 1888 roku uszkodzony budynek został wyremontowany i przebudowany. Główny budynek przykryto łamanym, czterospadowym dachem, natomiast parterowy babiniec dachem pulpitowym. W dolnej kondygnacji znajdowała się sala modlitewna,  oświetlona półkoliście zwieńczonymi oknami, natomiast górę zajmowały pomieszczenia, przeznaczone do studiowania świętych ksiąg. Do dziś zachowały się zewnętrzne detale architektoniczne.  Obecnie własność prywatna.

 

Synagoga chasydów ze Słonimia w Krynkach
Synagoga chasydów ze Słonimia w Krynkach

Wracamy do ul. Zielonej i skręcamy w prawo. Po kilkudziesięciu metrach dojdziemy do ul. Grochowej , która biegnie w górę do Rynku. Skręcamy w ul. Grochową i dochodzimy do murowanego domu mieszkalnego (po prawej stronie ulicy).
 

Przystanek 6: Dom mieszkalny – ul. Grochowa

Na ul. Grochowej pod nr 5 stoi przedwojenny dom z jasnej cegły. Jest to typowy budynek mieszkalny, jakich wiele było w Krynkach, które należały do Żydów. Od strony ulicy dawni właściciele prowadzili sklep, na górze było ich mieszkanie. Do dzisiaj zachowały się zewnętrzne  elementy dekoracyjne: balkon z ozdobną, kutą balustradą i symbole gwiazdy Dawida, umieszczone w narożach budynku. W parterze do szczytu domu dobudowany jest drewniany ganek, którego okna składały się kiedyś z kolorowych szybek. Obecni właściciele domu przywiązują dużą wagę do zachowania pierwotnego wyglądu.

W dalszą wędrówkę po Krynkach idziemy w stronę Rynku. Skręcamy w lewo i poruszamy się po rondzie do ul. Kościelnej. W miejscu, gdzie stoi sklep „Łasuch”, przed wojną była żydowska  restauracja Lidera. W czasie okupacji niemieckiej, zaraz za tym budynkiem szło ogrodzenie getta, które ciągnęło się lewą stroną ul. Kościelnej do rzeki Krynki.

Przechodzimy przez ul. Kościelną i skręcamy w prawo na przejście piesze na ul. Sokólskiej. Idziemy wzdłuż pustego placu i dochodząc do ul. Piłsudskiego, skręcamy w lewo w stronę ostatniej synagogi. Mijając szary, parterowy budynek należy zwrócić uwagę na półkoliście zwieńczone drzwi, z ornamentyką typową dla sztuki judaistycznej. Takie ozdobne drzwi były w wielu kryńskich domach.

Po drugiej stronie ulicy stoi narożna kamieniczka żydowska z ozdobnym balkonem, typowa dla zabudowy Krynek.

 

Przystanek 7: Kaukaski bet ha-midrasz – ul. Piłsudskiego

Na rogu ul. Piłsudskiego (dawnej Białostockiej) i Górnej stoi bóżnica Kaukaski bet  ha-midrasz. Murowany, parterowy budynek został wzniesiony w 1850 roku na planie kwadratu, z babińcem od zachodu; jest przykryty czterospadowym, kopertowym dachem. Od strony północnej  i wschodniej nieregularnie umieszczono półkoliście zwieńczone okna, a wkoło budynku pod okapem ozdobny gzyms. W czasie II wojny światowej, niemieckie władze okupacyjne wykorzystywały bóżnicę jako magazyn, a wycofujące się z Krynek oddziały nazistowskie podpaliły ją. W 1955 roku budynek wyremontowano i przeznaczono na kino. Na jego potrzeby, przy południowej ścianie dostawiono przybudówkę, zniekształcając przez to pierwotną bryłę budowli. Obecnie mieści się tu Ośrodek Kultury.       

 

Synagoga Kaukaska w Krynkach
Synagoga Kaukaska w Krynkach

 

Bóżnica kaukaska stała na terenie dzielnicy „Kaukaz”, zamieszkałej przez ubogą ludność żydowską, pracującą w miejscowych garbarniach. Dzielnica zajmowała cały południowo-zachodni kwartał miasta pomiędzy rynkiem i ulicami Piłsudskiego (dawną Białostocką) i Kościelną. Był to obszar gęsto zabudowany drewnianymi domami, z mnóstwem przybudówek i szop, poprzecinany siecią wąskich uliczek i błotnistych zaułków. W 1941 roku cała dzielnica spłonęła po nalotach niemieckiego lotnictwa.

Ruszamy w dalszą drogę (w górę ul. Górnej) w stronę cmentarza żydowskiego. Przechodzimy przez ul. 11 Listopada i po prawej stronie mijamy pusty plac. W okresie międzywojennym stał w tym miejscu duży murowany budynek, w którym na krótko przed wybuchem wojny utworzono gimnazjum żydowskie. Zniszczony w czasie wojny.

Nadal idziemy prosto, przecinamy ul. Bema i wchodzimy w ul. Grodzieńską.  Na rogu obu ulic stały do wojny dwie, podobne do siebie, piętrowe kamienice z balkonami wykonanymi z kutego żelaza. W jednej z nich, należącej do Terkiela, mieściła się restauracja zajmująca parter, na górze był hotel. Druga kamienica, którą rozebrano w latach 70-tych XX wieku, należała do Ajona, właściciela garbarni.

Wędrujemy dalej ul. Grodzieńską do skrzyżowania z ul. Polną. Przed dużym drewnianym domem skręcamy w lewo i zaraz za nim w prawo. Znajdziemy się w zaułku, zwanym Zagumiennym, który prostą drogą doprowadzi nas do kirkutu. Po przejściu ok.100 m zobaczymy kamienny mur, ogradzający cmentarz żydowski. Przed murem skręcamy w lewo i idąc cały czas ścieżką wzdłuż niego, dotrzemy do dawnej bramy cmentarnej (dziś nie istnieje). Po drodze mijamy starszą część cmentarza z XVII/XVIII wieku, więc zwróćmy uwagę na pojedyncze macewy rozrzucone wśród zarośli, znajdujące się za ogrodzeniem. Dochodzimy do bramy i wchodzimy na kirkut, mając przed sobą aleję oddzielającą obie części cmentarza.

 

Przystanek 8: Kirkut

Cmentarz żydowski w Krynkach jest jednym z największych i najlepiej zachowanych cmentarzy na Białostocczyźnie. Jego powierzchnia wynosi ponad 2 ha, na której doliczyć się można ok. 3 tys. macew. Składa się z cmentarza starego, założonego na mocy przywileju królewskiego i cmentarza nowego. Na przełomie XVIII i XIX wieku obszar kirkutu został powiększony w kierunku północno-zachodnim o nową kwaterę. W połowie XIX wieku zaczęto grzebać zmarłych na terenie nowego cmentarza, oddzielonego od starszej części kilkumetrową aleją. Ok. 1920 roku powstała druga kwatera cmentarza nowego, tworząca ze starszą częścią dzisiejszy kształt nekropoli. W II połowie XIX wieku cmentarz ogrodzony został kamiennym murem zbudowanym na zaprawie wapiennej. Na niektórych kamieniach umieszczono cyfry wskazujące numery kolejnych rzędów, umożliwiające szybkie odnalezienie grobu. W czasie okupacji niemieckiej duża liczba kamieni nagrobnych, szczególnie wykonanych z marmuru czy granitu, została zużyta do budowy mleczarni. Wtedy też zostały zniszczone ohele. Wiele macew w latach powojennych  zostało rozgrabionych i wykorzystanych jako budulec.

 

Cmentarz żydowski w Krynkach
Cmentarz żydowski w Krynkach

 

Cmentarz stary – XVII/XVIII w. - zachowany w złym stanie. Macewy ustawione były luźno, bez regularnego układu i podziału na kwatery; duże przestrzenie bez nagrobków. Większość macew, których jest ok. 500, wykonana została ze zlepieńca , zniszczona i nieczytelna. Część zalega już powierzchniowo. Najstarsze, zidentyfikowane nagrobki pochodzą z lat 1755-99.

Cmentarz nowy – XIX-XX w. – dobrze zachowany, w wielu miejscach widoczny rzędowy układ macew. Większość nagrobków prezentuje typ macewy aszkenazyjskiej, skromnej, z uproszczoną symboliką i epitafium. Występuje tekst wklęsły i wypukły, a niektóre nagrobki posiadają ślady malowania farbami, głównie czarną. Macewy wykonane są głównie ze zlepieńca,  zachowały się także granitowe, betonowe oraz z piaskowca. Prócz klasycznej macewy, występują także nagrobki w formie „drzewa życia” czy też  obeliski na podstawach. Ta część cmentarza gromadzi ok. 2500 macew i 16 nagrobków wykonanych z betonu. W zachodniej części nowej kwatery istnieją dwie nieoznakowane, zbiorowe  mogiły z czasów II wojny światowej.

 

Macewy na cmentarzu żydowskim w Krynkach
Macewy na cmentarzu żydowskim w Krynkach

 

Po obejrzeniu cmentarza wracamy tą samą drogą do skrzyżowania ul. Polnej i Grodzieńskiej. Kierujemy się na południe i ul. Legionową dochodzimy do Placu Jagiellońskiego. Tutaj kończymy nasz spacer po Krynkach.

 

Opracowała: Cecylia Bach-Szczawińska

Mapa

Polecane

Zdjęcia

Słowa kluczowe