Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

Wersja beta

Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

Wersja beta

Teatr NN

Recepta Rebe z Karolina

D. Ben-Amos,  ed. “Folktales of the Jews”, vol. 2 “Tales from Eastern Europe”, Philadelphia 2007: „Recepta Rebe z Karolina", tłum. Wojciech Szwedowski.

Recepta Rebe z Karolina

Tak jak pasterz dba o swoje stadu, tak „Dziecię ze Stolina” dbał o swoje i dbał o jego fizyczne i duchowe potrzeby. Niemniej jednak prowadził również rozmowy na tematy świeckie: z jedną osobą mógł mówić o filozofii lub etyce, dla innej wypisać „receptę” - amulet na dobre zdrowie.

Chasyd, który czuł się źle przychodził do rebe*, opisywał swoją dolegliwość i prosił o lekarstwo. Rebe zadawał pytania, diagnozował i wypisywał sprawdzoną i skuteczną receptę na idealne zdrowie.

Pewnego razu, podczas przejściowych dni Paschy, umięśniony Żyd przyszedł do rebe z prośbą „Rebe, jestem wozakiem, człowiekiem bata i uprzęży. Podróżuję po drogach i pracuję dniami i nocami. Latem pali mnie upał, zimą trawi mróz. Ale moje siły słabną, obyście się tego ustrzegli, i czasem mam zawroty głowy na drodze. Byłbyś, rebe, tak dobry i miłosierny aby wypisać mi receptę na moje dolegliwości?”

Rebe oddarł kawałek papieru ze swojego notatnika, zapisał kilka słów po polsku i podał Chasydowi. „Tu masz swoją receptę”, powiedział, „sprawdzony lek na bóle głowy. Idź teraz w pokoju, a z Bożą pomocą wydobrzejesz”.

Żyd z respektem opuścił rebe i odszedł w swoją stronę.

Lato minęło, nadeszła jesień i podczas Dziesięciu Dni Pokuty ten sam Żyd raz jeszcze przyszedł do rebe. Na jego twarzy wypisane był wielki ból. Rebe go rozpoznał. „W czym problem, panie wozaku?, spytał. „Czemuś taki przybity?”

„Rebe, bóle głowy wróciły. Proszę, miej litość nade mną i wypisz mi notkę, a moje bóle miną”.

„Ale poprzednio wypisałem ci sprawdzony lek. Jeśli się skończył, idź do aptekarza i poproś o ponownie wydanie recepty, którą ci wypisałem w czasie dni przejściowych Paschy”.

„Obyś żył długo, rebe, czy to wyobrażalne, abym oddał ręcznie wypisaną notkę od rebe jakiemuś bezimiennemu aptekarzowi? Brońcie niebiosa, Rebe! Brońcie niebiosa przed zrobieniem czegoś takiego!”

„Zadziwiasz mnie. Nie dałeś notki aptekarzowi? Co zatem zrobiłeś z moją receptą?”

„Rebe, abyś żył długo, co rozumiesz przez to pytanie? Odprułem szew mojej skórzanej czapki, wsadziłem notkę głęboko pod materiał i nosiłem czapkę na głowie. Poczułem się lepiej gdy tylko ją założyłem. Przez pół roku byłem wolny od bólu”.

„I gdzie teraz jest ta czapka?”

„Niech rebe żyje, jednego chmurnego dnia w zeszłym miesiącu wezbrała burza z ulewą, która mnie przemoczyła. Podarła mi ubrania, zdmuchnęła czapkę. Nieszczęście moje, razem z nią uniosła notkę, dłonią własną waszą rebe, napisaną. Teraz głowa znowu mnie boli gdy jestem na drodze”. Byłby rebe tak łaskawy i wypisał mi amulet raz jeszcze, aby przyniósł mi ulgę jak wtedy?"

* chasydzki rabin

Mapa

Polecane

Zdjęcia

Słowa kluczowe