Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

 

Projekt "Shtetl Routes" ma na celu wsparcie rozwoju turystyki w oparciu o żydowskie dziedzictwo kulturowe pogranicza Polski, Białorusi i Ukrainy.

 

Teatr NN

A. H. Fenster, Mój dom

A. H. Fenster, Mój dom, [w:] tenże, O tem, co opuszczam, Warszawa 1932.

A. H. Fenster, Mój dom

W pokojach rozmieścili się ludzie,

sień – skrzynie stare i pająki zamieszkały,

piwnicę i strych zajęły straszydła białe.

malowało go w dzień – na ciepło – słońce,

W nocy – na chłodno – go barwił – księżyc.

siadało się wieczorem

przed domem, lub na ganku

i patrzyło:

jak gwiazdy mkną szybko

do białych chmur wzgórza,

jak zmęczona noc

nad miastem odpoczywa,

jak rozmawiają gwiazdy z lampkami elektrycznemi.

u sąsiada z vis a vis

kasztany gadały,

na łące – tam z boku

się kiwały

i szeptały

rozmodlone wierzby.

a w moczarach – tam daleko –

żaby rechotały.

sklepikarz z przeciwka,

który zajął miejsce starego,

(długo opłakiwanego) kasztana,

sprzedawał wodę sodową,

kwaśne mleko,

i wice na wagę.

a gdy jeszcze w lecie

liście szopenowo zaszmiały,

zimniejszy zadął wiatr,

mówiła matka:

“słuchajże Hesiu:

już jesieni symfonję gra świat”.

i do nas wcześniej

jesień przyszła.

a gdy jeszcze w zimie

pękł gdzieś pączek zielony

i śnieg się zsuwał z vis a vis dachu

niepopychany rękoma ludzi,

mówiłem mamie:

“nie smuć się, mamo,

daj ciemnym myślom spokój,

bo patrz:

wszak się wiosna już budzi”.

i czasem do nas wcześniej

wiosna zawitała.

aż pewnego dnia

gdym wrócił ze szkoły

(pamiętam jak dziś:

było mi wtedy tak wiosennie, tak wesoło),

nie było już moich drzew

i mollowo mi się jakoś

na duszy zrobiło.

– – –

a ów plac przed domem

(to nasze “boisko”),

do dziś dnia wiosennie pamiętam.

ta każda piędź ziemi,

przez murarzy kradziona,

kosztowała nas słone łzy

i ową rzeczułkę,

(tę brudną, cuchnącą,

gdzie myśmy sobie nogi zakłuwali),

gdy w kanał uwięzili

myśleliśmy, że skuli

nasze serca w kajdany.

– – –

potem wybudowano tam nowe domy.

i zamknięto mi cały widok

na pola, na lasy, na łąkę –

na młodość.

i już, życiem zajęty

rzadziej stawałem przy oknie.

przedtem był mój dom

na miasta i wsi granicy,

teraz okoliły go zewsząd domy

ukradły mu słońce, kwiaty i niebo,

i na środek go przeniosły

wielkiego miasta ulicy.

(tak samo było i z mą duszą:

bo i tam karczowali niewidzialni robotnicy

jakieś lasy,

zabudowali łąka i pola młodości.

i wybudowali jakieś eifle,

jakieś chmur drapacze).

Słowa kluczowe